Aktualności \ Premiera filmu o niemieckim obozie koncentracyjnym w Działdowie

- Mamy obowiązek upamiętnić to miejsce – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas premiery filmu dokumentalnego „Soldau – miasto na pograniczu śmierci”, która odbyła się 15 stycznia w Działdowie. Film przedstawia historię niemieckiego obozu koncentracyjnego w Działdowie.

W premierze filmu obok twórców obecni byli m.in. biskup toruński Wiesław Śmigiel, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i miejskich, licznie zgromadzeni mieszkańcy Działdowa oraz byłe więźniarki obozu Krystyna Gajewska i Teresa Krowicka.

Spotkanie otworzył sekretarz Stowarzyszenia Odnowy Chrześcijańskiej „Pamięć i Tożsamość” Andrzej Rutecki. Zgromadzeni wysłuchali treści listów skierowanych do twórców i uczestników spotkania przez Wojciecha Kolarskiego, podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz przez Artura Chojeckiego, wojewodę warmińsko-mazurskiego.

Następnie trudną historię obozu Soldau w Działdowie opowiedział Piotr Szubarczyk,  pracownik Biura Edukacji Narodowej IPN oddział w Gdańsku. Podkreślił, że jeden z więźniów, który trafił z obozu Soldau do Dachau zeznał, że obóz Soldau to było prawdziwe piekło. Zaznaczył, że prawdziwego polskiego patriotyzmu nie da się oddzielić od wiary w Boga. – Nie można Polaków uczyć patriotyzmu i miłości do ojczyzny bez kontekstu wiary – mówił. Próbę oddzielenia tych dwóch spraw porównał do amputacji na żywym duchu narodu.

- Pamiętam uczucie głodu, które mi towarzyszyło w obozie – mówi Teresa Krowicka, były więzień obozu Soldau. Do dziś ciągle się martwi, że zabraknie jej jedzenia. Podkreśliła, że długie lata po wojnie nie mogła zrozumieć dlaczego jej mama nie pozwalała jej jeść zupy, którą podawali Niemcy w obozie. – Dopiero gdy miałam kilkanaście lat mama powiedziała mi, że Niemcy zabierali dzieci, które się urodziły, lub malutkie dzieci i z nich przygotowywali jedzenie – mówiła ze łzami w oczach. – My wszyscy byliśmy przeznaczeni na stracenie – mówi Krystyna Gajewska. Obie zaznaczają, że to, że przeżyły to cud i każdego dnia dziękują za to Bogu.

Byłe więźniarki z radością przyjęły wiadomość o produkcji filmu. Podkreślają, że jest on potrzebny następnym pokoleniom, by ich przestrzec o strasznych konsekwencjach odwrócenia się od Boga. –  Oddalenie się od Boga prowadzi do strasznego okrucieństwa. Gdyby oni mieli Boga w sercu to nie wierzę, że mogliby takie rzeczy zrobić drugiemu człowiekowi – dodała Teresa Krowicka.

Biskup toruński Wiesław Śmigiel nie krył wzruszenia po obejrzeniu filmu. – Udział w tym wydarzeniu to niezwykłe przeżycie z kilku powodów – podkreślał. Zaznaczył, że film dzięki wypowiedziom naocznych świadków jest wstrząsającym i wzruszającym świadectwem. – To miejsce zasługuje na szczególną pamięć. Dowiedzieliśmy się z niego o skali okrucieństwa i o tym, jak wielu bohaterów tutaj poniosło śmierć – mówił. Powiedział także, że jest to dla niego osobiście szczególne przeżycie. – Dla mnie jest to szczególne przeżycie, bo tu zginęło dwóch biskupów, wielu księży i sióstr zakonnych. To jest miejsce kaźni duchowieństwa polskiego w czasie II wojny światowej – dodał.

Bp Śmigiel wskazał, że dzisiejsze spotkanie jest okazją do głębokiej refleksji nad tym, że tyle lat po zakończeniu wojny to miejsce nadal jest mało upamiętnione. – Tak mało jest znaków tego, że tu w Działdowie był taki obóz. Może dlatego, że jego historia jest tak skomplikowana. Po II wojnie światowej był tu obóz przejściowy NKWD, może przez wiele lat to była przeszkoda żeby w ogóle mówić o tym miejscu – mówił. Podkreślił, że teraz żyjemy w czasach, które umożliwiają nam upamiętnienie tego miejsca.  – Moim zdaniem mamy obowiązek, na miarę naszych możliwości, by upamiętnić to miejsce – dodał.

Na zakończenie spotkania bp Wiesław Śmigiel odmówił modlitwę w intencji ofiar obozu Soldau oraz w intencji wszystkich, którzy podejmują starania o upamiętnienie miejsca kaźni.

Twórcami filmu są członkowie Stowarzyszenia Odnowy Chrześcijańskiej „Pamięć i Tożsamość”, które działa na terenie Działdowa. Reżyserem filmu jest Maria Cegiełka.

- Produkcja filmu dokumentalnego wpisuje się w cele statutowe Stowarzyszenia jakimi są: edukacja historyczna, pielęgnowanie kultury i tradycji polskiej, propagowanie wartości chrześcijańskich oraz postaw patriotycznych. Jednym z zadań jakie Stowarzyszenie wyznaczyło sobie w ramach ich realizacji jest popularyzacja historii związanej z niemieckim obozem Soldau, podtrzymywanie pamięci o wszystkich jego ofiarach oraz zwiększenie wrażliwości społecznej związanej z koniecznością upamiętnienia tego miejsca – mówi Maria Cegiełka, reżyser filmu.

Kolejne spotkania z projekcją filmu „Soldau – miasto na pograniczu śmierci” odbędą się w 25 stycznia w Toruniu oraz w Grudziądzu.

Więcej zdjęć na stronie internetowej diecezji toruńskiej - kliknij tutaj.

/za www.diecezja-torun.pl/